środa, 11 września 2013

Jak radzę sobie z wypadaniem włosów - kuracja wewnętrzna i zewnętrzna

Wypadanie spowodował u mnie olejek z Green Pharmacy, który zawiera substancję BHT. Pisałam o tym tutaj. Zarejestrowałam się do dermatologa, który zalecił mi. kurację wewnętrzną cynkiem.



Kuracja wewnętrzna:
1. Lekarz zalecił tabletki cynku wraz z witaminą A. Cynk ' wyciąga' witaminę A magazynowaną w wątrobie dzięki czemu może działać w organizmie. Jeżeli bierzemy kapsułkę z samą witaminę A - jest ona praktycznie całkowicie przejmowana przez wątrobę. Cynk powinno przyjmować się na czczo - wtedy wchłanianie jest najlepsze. Jako,że po cynku mogą występować mdłości ja zawsze połykam tabletki przed pójściem spać i unikam tych nieprzyjemnych dolegliwości;)
Z tego powodu nie ufam do końca suplementom do włosów, w których składzie jest dużo różnych substancji - większość z nich powinno przyjmować się inaczej np. przed lub po posiłku

2. Codziennie rano piję żel z siemienia lnianego - kiedyś spowodował u mnie wysyp babyhair i liczę,że wzmocni cebulki włosów. Najważniejsze aby len zagotować a nie zalewać tylko wrzątkiem. Jak zrobić żel lniany pisałam tutaj

3. Piję skrzyp i pokrzywę 

Kuracja zewnętrzna:
1. Mam w tej chwili szampon Love2Mix przeciw wypadaniu z pomarańczą i chili ale planuję wrócić do Szamponu Babuszki Agafii na Łopianowym Propolisie nr. 3. Pisałam o nim tutaj

2. Jako wcierkę stosuje lotion z firmy Seboradin z Czarną Rzepą. Nigdy wcześniej go nie miałam. 

3. Do olejowania skóry głowy dla wzmocnienia cebulek wmasowuję w skalp olej rycynowy. Nakładam go bardzo dokładnie pędzelkiem o plastikowym, grubym włosiu. W podobny sposób jak aplikuje się farbę do włosów.

4. Jako maseczki używam tylko produktu ALOE VERA DE MADEIRA moja recenzja tutaj
 oraz żelu lnianego, który opisywałam tutaj. Czasami również dodaję do jakiejś maski o prostym składzie 75% d panthenol 

Mam nadzieje,że moja kuracja zadziała i niedługo włosy przestaną mi wypadać:) Na szczęście pierwsze efekty już udało mi się zaobserwować:)
A Wy macie jakieś sprawdzone sposoby ??


Pozdrowienia







PS- Przypominam o rozdaniu kosmetyków Balea. Link tutaj



24 komentarze:

  1. rownież wcieram olej recynowy, jednak w całe włosy i troszkę w skalp ;) liczę, na efekt przyciemnienia oraz odżywiania ;3

    OdpowiedzUsuń
  2. To chyba post specjalnie dla mnie. :) Ciągle szukam sposobu który pomoże mi poradzić sobie z wypadającymi włosami.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dlaczego najważniejsze aby len zagotować a nie zalewać tylko wrzątkiem?
    Ja polecam miksowanie pietruszki i jabłka oraz szampon i odżywka wzmacniająca Baikal :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lekarka mi powiedziała,że najlepiej aby len miał bardzo żelową konsystencję a nie uzyskasz takiej tylko zalewając (ja tego nawet nie próbowałam;)) no i trzeba gotować jakiś czas żeby len był właśnie takim żelem:) pietruszkę kiedyś piłam z selerem naciowym:)

      Usuń
  4. ciekawa jestem czy się uda powstrzymać wypadanie, trzymam kciuki :) mam ten sam problem . Też piję siemię i pokrzywę i używam łagodniejsze szampony ale na razie efektów brak . Wcierki niestety u mnie się nie spisują ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki - w razie czego to mam jeszcze plan B

      Usuń
  5. Wszędzie czytam coś innego o żelu lnianym. Raz czytam, że właśnie gotowany jest dobry na żołądek, przy problemach z nim, a na same włosy, czyli żeby skorzystać ze składników w nim zawartych wystarczy zalewać wrzątkiem i dobrze pogryźć ziarenka, lub po prostu świeżo zmielone dodać do jedzenia. Ja i tak i tak używam w zależności czy mam czas i co jem:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pytałaś o brodawki płaskie - dermatolog przepisała mi Atrederm - dość mocno złuszcza, łykam też cynk z miedzią i witaminę A, ale to, co najbardziej mi pomogło i to dosłownie w kilka dni od czasu, kiedy nałożyłam pierwszy raz to sok z glistnika. Rośnie toto przy lesie, czasem w rowie. Karbowane liście, żółte kwiatki z czterema płatkami. W tej chwili już niemal nie mam brodawek, więc naprawdę polecam spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozpisałam na blogu całą notkę o tym. Mam nadzieję, że trochę pomoże :)

      Usuń
  7. O kurcze, niezła dawka!:D Teraz nie mają prawa wypadać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tez walcze z wypadaniem. Obecnie stosuje balsam z enzymami pijawki lekarskiej i zobaczymy ;) Pokrzywa rowniez poszla w ruch. Fajny blog, dolaczam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja biorę jakieś suplementy, na włosy, skórę i paznokcie, ale powiem szczerze że efektów nie widać. Może po dłuższym czasie zadziałają, ale wypróbuje Twoje sposoby, szczególnie lnu :) Mam nadzieję że uratuje moje uciekające włosy.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja póki co wcieram kozieradkę, piłam pokrzywę, ale zrobiłam sobie tydzień przerwy, zamierzam do niej powrócić tylko już razem ze skrzypem.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mi też włosy ostatnio strasznie lecą....

    OdpowiedzUsuń
  12. Jejku! Ile preparatów :) Wydaje mi się, że po tylu specyfikach będą mniej wypadać :)
    Pozdrawiam
    superkomputerowcom/

    OdpowiedzUsuń
  13. będę musiała to wszystko wypróbować, bo mnie przeraża wypadanie moich włosów :/ widzisz jakieś efekty po tych zabiegach?? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zawsze gdy włosy mi wyschną przeczesuję je palcami. Jeszcze kilka dni temu między nimi pozostawało mi pełno włosów a co najgorsze wszystkie z cebulkami:( Wczoraj jak je myłam to nadal było ich pełno na umywalce ale podczas przeczesywania palcami nie wypadł mi już żaden więc dla mnie to mały sukces i znak,że kuracja działa:)

      Usuń
  14. Mi włosy także wypadają, acz już nie w tak sporych ilościach jak kiedyś. Wystarczyła mi kuracja w formie połykania jakichś tableteczek ze skrzypem i czymś jeszcze (niezbyt się na tym znam).

    OdpowiedzUsuń
  15. Genialny pomysł na post i świetne wykonanie! Na pewno sama też spróbuję...
    Rewelacyjny blog, ciekawe posty, magiczne zdjęcia i piękna prowadząca – czego chcieć więcej?
    Z chęciom zostaję na dłużej I czekam na więcej!


    Pozdrawiam,
    Katherine Unique


    OdpowiedzUsuń
  16. genialny post. dobrze, że go opublikowałaś, bo na pewno pomogłaś wielu osobom w tym i mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. ja rycyny nie lubię bo wysusza, na porost kupiłam rzepe joanna wcierkę, ale chyba za mocno wcierałam bo tez byl okres jak wypadaly;/

    OdpowiedzUsuń
  18. Chyba muszę wypróbować. Też mam problem z wypadaniem włosów. :(

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja stosuję ampułki Seboradin i tabletki Novophane.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za komentarze. Jeżeli dodałaś mój blog do obserwowanych napisz o tym a z pewnością się odwdzięczę :) Koniecznie zostaw link do siebie.