piątek, 21 czerwca 2013

Nowość u mnie - Thermal Gyogyviz Sampon - Węgierski szampon do włosów normalnych

Moja ciocia niedawno jechała zwiedzić Węgry. Poprosiłam ją aby przywiozła mi jakiś lokalny kosmetyk do pielęgnacji włosów. Zakupu dokonała w miejscowości uzdrowiskowej Harkany.



Opis producenta:Szampon został wyprodukowany na bazie wody mineralnej. Zawiera mikroelementy, witaminy B5, B3, B1. Ma przyczyniać się do regeneracji włosów, zapobiegać łupieżowi i leczyć skórę głowy. Składniki aktywne mają powodować wzrost mocniejszych włosów. Szampon ma delikatnie myć i nadawać się do codziennego stosowania. Po użyciu włosy mają się dobrze rozczesywać i być błyszczące. Nadaje się do wszystkich rodzajów włosów.

Moja opinia:Myłam raz włosy tym szamponem i korzystała z niego też moja babcia. Co mogę powiedzieć o nim w tej chwili to to,że z pewnością nie nadaje się do włosów suchych i zniszczonych. Moja babcia takie ma i bez użycia odżywki nie mogła ich rozczesać. Produkt ten zawiera SLES i zamierzałam go stosować raz w tygodniu w ramach mocniejszego oczyszczania jako,że kończy mi się BARWA przeznaczona właśnie do tego celu. Moje włosy szampon ten tylko oczyszcza. Niestety skład jest długi a zapach już na 6 miejscu więc raczej te 'składniki aktywne' nie będą miały szans zadziałać. Ku mojemu zdziwieniu znalazłam pod koniec składu też silikon, którego nie akceptuję w szamponach( jedynie w maskach i w zimę ) Przez ten ostatni składnik zastanawiam się czy w ogóle go zużyć - jeżeli to nastąpi możecie spodziewać się recenzji:)

Jutro mam dwa egzaminy - TRZYMAJCIE KCIUKI:)

Pozdrawiam serdecznie:)







26 komentarzy:

  1. Świetny blogg <3 Miło się czyta : *** Ciekawie piszesz ;p
    Zapraszam do mnie :
    http://thousand-mysteries.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję:) z pewnością Cie odwiedzę:)

      Usuń
  2. Hmy dosyć ciekawy ten szampon :)
    Trzymam kciuki :D
    natala-nata.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję ^^ jedna z przebierankowych imprez :)
    Też kocham koty :DDD mam dwa, rudzielca i szylkretę :)
    Również obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja wczoraj miałam egzamin ;)
    Niby praktyczny, ale pisemny ;P

    Trzymam kciuki ;)

    jadeitgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwszy raz widzę taki szampon ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie wypróbować coś nowego i niespotykanego ,nawet jeśli nie zachwyca ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. będę trzymać kciuki ;)) ciekawy szampon ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Życzę powodzenia na egzaminach!
    Szkoda, że szampon nie za bardzo się sprawdza. Ja bym go wtedy używała od wielkiego dzwonu, bo nie lubię marnować kosmetyków ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuje:) ja też nigdy nie marnuję-uywam do czegoś innego:)

      Usuń
  9. Kiedyś taki szampon by mi się przydał, teraz nie mam problemów z łupieżem. Czy mogłabyś poradzić mi coś na wypadające i przetłuszczające się włosy dojrzewającej osoby?

    Skom? http://kawiarenka-balladyny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytając "O Tobie" pomyślałam "już Cię lubię". Przyda się trochę więcej wiedzy odnośnie pielęgnacji włosów. Specjalnego problemu z nimi nie mam, bo nie farbuję, nie suszę suszarką, nie prostuję (mam iście proste włosy bez tego), ale i tak oznaki zniszczenia jakieś są. -.-
    Cóż, zgłębię się w lekturę Twojego bloga, może znajdę coś dla siebie :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe miło mi:) też pozdrawiam i zapraszam częściej:)

      Usuń
  11. Powodzenia! Super blog :) W wolnej chwili zapraszam do mnie na : http://ourloveourpassion.blogspot.com/ :) Chętnie wpadnę tu jeszcze nieraz :*

    OdpowiedzUsuń
  12. No to się Węgrzy nie popisali:P Ja sobie niechciane szampony dolewam do kąpieli, żeby było jeszcze więcej piany, a potem dolewam jakiegoś olejku, żeby te detergenty nie wysuszyły skóry:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja dokładnie robię to samo:) a raczej robiłam, bo znając się troche na składach już wiem jakie są dla mnie niedobre i nie kupuję:)

      Usuń
  13. kciuki są :). dziwny ten szampon...

    OdpowiedzUsuń
  14. coś nowego, ale widzę, że nie dla mnie....

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za komentarze. Jeżeli dodałaś mój blog do obserwowanych napisz o tym a z pewnością się odwdzięczę :) Koniecznie zostaw link do siebie.