Bardzo dziękuję Pannie Pedantce za radę! Zapraszam na jej bloga, link znajdziecie tutaj.
W domu miałam trzy rodzaje olejów. Mój wybór padł na olej lniany i był to strzał w dziesiątkę!
zdjęcie pochodzi ze strony producenta link tutaj
Makijaż zmyłam bez żadnych problemów. Użyłam jednego wacika kosmetycznego. Warto dodać,że miałam akurat pomalowane rzęsy wodoodpornym tuszem z rimmela. Olej zmywa go jak w reklamach 'za jednym pociągnięciem';) Nie zaobserwowałam reakcji alergicznej ani innego dyskomfortu. Bardzo cieszę się,że udało mi się znaleźć kolejne zastosowanie oleju lnianego. Nie muszę dodawać,że kremu Nivea już nie zakupię:)
Pozdrawiam:)
PS: Ma któraś z Was może konserwant FEOG do sprzedania ? :)
