Dermatolog powiedział,że przyczyną są niskie temperatury na zewnątrz i przebywanie w ogrzewanych pomieszczeniach. Jako,że moja skóra była wysuszona na 'wiór' przepisał silną maść sterydową(Laticort). Wielokrotnie podkreślał,żeby nakładać bardzo cienką warstwę i dokładnie myć ręce po aplikacji. Szczerze mówiąc to po takich ostrzeżeniach bałam nakładać się jej na ramię ale zaryzykowałam. Codziennie przed snem wcierałam cienką warstwę. Po 5 dniach nie widziałam ŻADNYCH efektów w związku z tym postanowiłam iść do sklepu zielarskiego i skorzystać z naturalnych sposobów.
Jak naturalnie poradzić sobie z suchymi powierzchniami na skórze?
W sklepie zielarskim pani powiedziała mi,że na skórę świetnie działa olej z wiesiołka. Należy spożywać 1 łyżeczkę dziennie w połączeniu z białkiem. Zagwarantowała mi,że po tygodniu po suchej skórze nie będzie śladu. Myliła się. Po suchych plamach nie było śladu po 3 dniach! Ja dodawałam go do białego serka i nie czułam smaku. Ważne żeby olej przechowywać w ciemnym miejscu. Ja dodatkowo aby zachować jego wspaniałe właściwości wkładałam go do lodówki:)
źródło : klik!
Jeżeli tak jak ja walczycie z problemami skórnymi to zachęcam do wypróbowania tego sposobu :)
Pozdrawiam:)
