Prostownicy nie używam ale poniższy produkt postanowiłam wypróbować z suszarką. Teoretycznie ma wystarczyć na dwie aplikacje. Ja przetestowałam ją raz na połowie włosów. ponieważ obawiałam się obciążenia.
Do produktów w saszetkach nie jestem przekonana. Bardziej wolę kosmetyki w słoikach czy miękkich tubkach gdzie bez problemu zużyjemy wszystko. Ja musiałam w trakcie nakładania sięgać po nożyczki aby przeciąć opakowanie. Konsystencja jest dość gęsta, kremowa o słodkim zapachu, który na włosach się nie utrzymuje. Jedyny efekt jaki zauważyłam to ułatwione rozczesywanie. Moje włosy raczej się nie elektryzują i tego też nie zauważyłam. Poniżej skład:
Marion termoochrona to typowa silikonowa odżywka. Raczej nie polecałabym jej nakładać na skalp;) Kosztuje 3 zł. Niby nie dużo i można wypróbować ale przypominam,że to cena za 15 ml.
Produkt otrzymałam w ramach współpracy z firmną JM Spa & Wellness
Pozdrowienia:)
PS: U mnie w rozdaniu do wygrania bezsilikonowa kokosowa odżywka:) Zapraszam link tutaj:)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą termoochrona. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą termoochrona. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 15 września 2013
Subskrybuj:
Posty (Atom)


